Dziennik (nie)budowy, czyli rzecz o tym, jak się zmienia perspektywa, kiedy życiem człowieka rządzić zaczyna dwustuletni dom.

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, zdarzeń i miejsc-czysto przypadkowe.

piątek, 21 lutego 2014

Okazja czyni złodzieja, czyli sukces.




















































Utraciwszy, w poprzednich sezonach remontowych (drogą kradzieży) dwie taczki, poszliśmy po rozum do głowy i zamiast nabywać trzecią drogą kupna...postanowiliśmy się nie bać i - pożyczyć. Zajechaliśmy pod pewien dom, zwinęliśmy sprzęt, zapakowaliśmy do naszej ciężarówki i w ciągu dwóch śródpracowych godzin zakończyliśmy (no, prawie) sprawę sterty i tarasu.


























PiM-dziękujemy!

4 komentarze:

  1. Heh, jak spojrzałam na pierwsze zdjęcie, to wypisz-wymaluj nasza maździoszka (tak samo brudna i bez felg, no i te relingi...) i już leciałam sprawdzić stan naszych narzędzi ;-)) ale przecież nie zawiesiliśmy jeszcze takiej tabliczki z psem - bo nie ma na czym.
    Jakby co, to też mamy taczkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczynam się zastanawiać czy na całym pogórzu jest tylko jedna taczka? Ale przecież Ziły piszą że były dwie... może ta druga jest u Inkwizycji? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pożyczam od sąsiadów z Fersztla!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z góry przepraszam za spam, ale to bardzo ważna sprawa. Bardzo biedne schronisko dla psów bierze udział w konkursie, w którym może wygrać duży zapas karmy. Wielu dobrych ludzi zaangażowało się w pomoc, ale to nie wystarczy. Ja ze swej strony zwracam się do autorów moich ulubionych blogów z prośbą o oddanie głosu w konkursie na schronisko w Busku Zdroju i zachęcenie do tego rodziny i znajomych oraz udostępnienie informacji na blogu. Jako że Przytulisko z Buska nie ma strony podaję link do opisu na moim blogu oraz link do wydarzenia na fb.

    http://12mnadziemia.blogspot.com/2014/02/blog-post_5621.html

    https://www.facebook.com/events/392850247518484/

    Wielu ludzi się zniechęca, bo procedura jest dość długa, dlatego tym więcej ludzi potrzebujemy, żeby pomóc. Głosowanie kończy się w piątek, 28 lutego. Im szybciej ta informacja pójdzie dalej, tym więcej ludzi się o tym dowie i - mam nadzieje - pomoże. Gorąco proszę o przyłączenie się do akcji.
    Pozdrawiam - Mysz Polna

    OdpowiedzUsuń