Dziennik (nie)budowy, czyli rzecz o tym, jak się zmienia perspektywa, kiedy życiem człowieka rządzić zaczyna dwustuletni dom.

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, zdarzeń i miejsc-czysto przypadkowe.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w Izery z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w Izery z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Przedwojenne SPA w rozsypce.

Gmina Mirsk inwestuje obecnie w pewną atrakcję turystyczną.



Kiedy minie się stanowiska archeologiczne, mające zamienić się w GEOPARK (dumnie widniejący już w materiałach promocyjnych czekających na zainteresowanych historią w mirskiej Informacji Turystycznej )oraz zabudowania Kotliny pozostające w jako-takiej całości, wpada się na SPA w rozsypce. (Por.:Kesselschloßbaude)















-------------------------------
Wieści z frontu.

Gigantyczna wiertarka na kołach, służąca do ustawiania na polach i wzdłuż dróg brzydkich rzeczy, wyżłobiła nam koleiny do składowania gruzu.



P.s.Sąsiadowi też się wichura nie przysłużyła...

czwartek, 17 listopada 2011

Cud na Sępiej!

Udało się nam (przy współpracy, by nie rzec - wykorzystaniu czworga dzielnych namawiaczy i tragarzy) zawlec syna na Sępią!



Po raz kolejny dał się także zaciągnąć do Proszowej.



A później ciocie K., A. i I. oraz wujkowie M. i G. zniknęli.
Ostał nam się po nich jeno szalik i kilka dodatkowych kilogramów (rogale marcińskie prosto z dalekiej północy).