Dziennik (nie)budowy, czyli rzecz o tym, jak się zmienia perspektywa, kiedy życiem człowieka rządzić zaczyna dwustuletni dom.

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, zdarzeń i miejsc-czysto przypadkowe.

sobota, 26 stycznia 2019

Odlot, czyli duża rzecz i cieszy.


Wczoraj nastąpił demontaż Pomnika Głupoty (swego czasu daliśmy sobie wmówić, że te piękne, betonowe kręgi, uczynią nasze życie cudownym i prostym, a gdy okazało się, że w ogóle nie da się u nas tego zamontować, no cóż...).
Stał sobie i zupełnie nas nie cieszył.



Znalazł się jednak ktoś, kto odczaruje jego złą karmę!


Pełni szczęścia pomachaliśmy temu pomniku na do widzenia, uznając to spektakularne wydarzenie za remontowego bohatera tygodnia. Dzieciom też ogromnie się podobało.

3 komentarze:

  1. Fajnie !!! Jak to na budowie !!! Teraz zyskaliście miejsce na... inny "pomnik" ? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny ważny etap budowy za Wami. Grunt to cierpliwość i upór w dążeniu do sukcesu, bo bez tego niestety nie da się osiągnąć żadnego celu. Fajnie jest śledzić Wasze poczynania. Pozdrawiam i czekam na kolejne wiadomości! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie Wam idzie. W sumie, to można powiedzieć, że najgorsze już za wami. Kolejny etap budowy odfajkowany i będzie już tylko lepiej. Przeglądając starsze wpisy na waszym blogu widać niesamowite efekty. Oby tak dalej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń