Dziennik (nie)budowy, czyli rzecz o tym, jak się zmienia perspektywa, kiedy życiem człowieka rządzić zaczyna dwustuletni dom.

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, zdarzeń i miejsc-czysto przypadkowe.

czwartek, 17 stycznia 2019

Może wydawać się to dziwne.


Zauważyliśmy, że nasze plany względem Staruszka przejrzyste i oczywiste są chyba tylko dla nas, jeżeli więc komuś dziwacznym wyda się pomysł konstruowania szachulcowej ściany na stojącym już, (stety i niestety) poniekąd  nowym budynku, niech po prostu nacieszy się perfekcją, z jaką ta idea została zrealizowana.

My się cieszymy, będąc jednocześnie zaskoczonymi, jak bardzo ten zabieg zmienił dom.


Tak, tak, zauważyliśmy, że otwory na okna trochę nie pasują, nauczyliśmy się jednak, że to jest budowa, tu zawsze coś musi trochę nie pasować!

6 komentarzy:

  1. Ja tu z oddali i po cichutku ale nieustająco i narastająco podziwiam :)!
    Dobrego roku!
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, detal tego domu jakim jest kratownica,całkowicie go zmieni. W tym samym istotnym stopniu jak skucie tynku z mojego :). W jednym i drugim przypadku z niezwykła korzyscia dla nich samych ( i dla samopoczucia włascicieli ), ha ha. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaraz tam dziwne...Był Fachwerk, będzie Fachwerk. Piękna robota.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra pomysł, nawet jeśli czegoś nie udało się zachować z przeszłości, to ten dom będzie miał duszę sprzed wieków. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie tam krata pasuje :)
    Pozdrawiamy noworocznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł, wygląda to rewelacyjnie, w końcu coś innego :)

    OdpowiedzUsuń