Dziennik (nie)budowy, czyli rzecz o tym, jak się zmienia perspektywa, kiedy życiem człowieka rządzić zaczyna dwustuletni dom.

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, zdarzeń i miejsc-czysto przypadkowe.

niedziela, 28 maja 2017

Już są! (Schody i widoki.)


Prawie trzy miesiące materializowały się schody.
Powstały wysiłkiem dwóch ekip, przy niezaprzeczalnym współudziale dobrej ostatnio pogody.



Możemy teraz sobie na nie wejść.



Przy okazji podlewania schodów podziwiamy widoki i podniebny skład budowlany.



Generalnie - wszyscy są zadowoleni.
Niektórzy nawet mogliby narzekać na nadmiar szczęścia!


8 komentarzy:

  1. Będzie dom :). Piękny widok z ostatniego stopnia schodów. Tylko nieprawdą jest , że daleko od szosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdą, prawdą, ale przedawnioną:)

      Usuń
  2. Jejku! i dziecko Wam urosło przez czas budowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet dwoje...jedno tak bardzo, że jeździ już na wycieczki szkolne, więc siłą rzeczy nie załapało się na fotkę:)

      Usuń
    2. Poszukajcie dobrze w rabarbarze, może się i trzecie znajdzie?!

      Usuń
  3. Świetne wieści. Widoki piękne. Dzieci jakoś tak nadzwyczaj szybko rosną. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. No właśnie. NO WŁAŚNIE! Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Noooo... właśnie.
    Skoro schody już są, to można powiedzieć, że czasami będzie z górki?

    OdpowiedzUsuń