Dziennik (nie)budowy, czyli rzecz o tym, jak się zmienia perspektywa, kiedy życiem człowieka rządzić zaczyna dwustuletni dom.

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, zdarzeń i miejsc-czysto przypadkowe.

środa, 13 listopada 2013

Rozbieg.

Ostatnio znowu zaczęły nas spotykać pytania o postępy w (nie)budowie. (Może je trochę prowokujemy, ściągając w nasze mirskie progi ludzi, którzy żyją właściwie głównie studniami, spłuczkami, podłogami i innymi gankami, na dodatek ściągając wielu takich ludzi jednocześnie.) Odpowiedź oficjalna brzmi: na wiosnę, postępy będą na wiosnę. Umówieni z grubsza z kierownikiem i ekipą czekamy, aż zejdą śniegi, które nie zechciały się jeszcze nawet pojawić, by przejść wreszcie do rozkładania Oldboja, w celu jego ponownego złożenia oczywiście (oczywiście i mniej więcej).

Na własny użytek, w celu polepszenia sobie samopoczucia, powtarzamy, że teraz to jest rozbieg przed wielkim (i- może się okazać-dosłownym) BUM! Że się okopujemy na odpowiednich pozycjach, klecimy jakiś, no, może nie doskonały, ale z grubsza sensowny i mniej więcej dobry plan, by uderzyć ze zdwojoną siłą. A ponieważ przez minione cztery lata zrobiliśmy mało, siła będzie może nawet poczwórna.

Zapraszamy więc na parapetówkę. W 2015 roku.
To już postanowione!

19 komentarzy:

  1. Parapetówka! świetnie. Zatem zaraz po parapetówce u Was u mnie będzie półmetek;) Oczywiście również zapraszam. Powodzenia i pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to jesteśmy umówieni:)

      Usuń
    2. o! może po gniazdorycerskiej parapetówie i my osiągniemy półmetek! czyli zapraszamy i do nas...z końcem dekady ;-)

      Usuń
    3. Ekstra, czyli imprezy na następne dziesięć lat zaplanowane!

      Usuń
  2. Że niby co... my tylko o studniach i spłuczkach?!! Przecież jesteśmy otwarci także na inne tematy: kąpieli, skrzynek pocztowych, segregacji odpadów i zastawy stołowej ;)
    Na parapetówkę przyjdziemy piechotą.
    Ściskam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jakie spłuczki? Poza peanami na cześć Jubilata cały wieczór było tylko o mordercach i recydywach.

      Usuń
    2. hehe, Inkwizycja- Segregacja;-p a kto pali kanapy?
      Wszystkiego dobrego, urodzinowo:-)
      i do przodu, Polsko.
      A może tego śniegu nie będzie?

      Usuń
    3. One były posegregowane, te kanapy ;)

      Usuń
    4. Inkwizycjo, ostatnio zmierzyliśmy, całe 2,6 km będziecie mieli. No i my też.

      Usuń
  3. Do tego czasu to może i ja znajdę w końcu "coś" w pobliżu i wezmę od was te trzy sztachety, które mi obiecaliście. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zostały jeszcze jakieś?

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że te trzy zostały. Ale kto ich tam wie...

      Usuń
    3. Tamci oni sprawdzili i już wiedzą. Sztachet mają po czubek nosa.

      Usuń
  4. JUZ SIĘ NIE MOGE DOCZEKAĆ:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, ja z natury raczej powolny jestem i nie nadążam za tak szybko rozwijającą się sytuacją...
    pozdrawiam z bagien

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapisałem w kalendarzu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tak tu siedzę...i kopię, to mi się parapetówa w 2015 wydaje mało prawdopodobna. Ale może... Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. No nareszcie bo juz sie nie moge doczekac ;) Kurde jak ja Wam zazdroszcze, ze jestescie tak blisko siebie i rzeczywiscie Inkwizycja ma racje, ze zycie towarzyskie Izerii jest swietne. Z drugiej strony to i robota bedzie Wam szla lepiej bo i motywacji wiecej jak tyle szalonych ludzi bierze sie za remont starego domu i mozecie na zywo sledzic postepy, wymieniac sie doswiadczeniami itd.. Czapki z glow dla ratujacych ruderki, duzo sil w walce z urzedasami i oby wszystko poszlo po Waszych myslach bohaterowie ;) Pozdrawiam serdecznie i juz oczyma wyobrazni widze wyremontowane, dumne domy :) Aga

    OdpowiedzUsuń