Dziennik (nie)budowy, czyli rzecz o tym, jak się zmienia perspektywa, kiedy życiem człowieka rządzić zaczyna dwustuletni dom.

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, zdarzeń i miejsc-czysto przypadkowe.

piątek, 23 lutego 2018

100 dni

Przechytrzyliśmy samych siebie pozbywając się spółdzielczego lokum i z końcem maja nie będziemy już mieli gdzie mieszkać (przynajmniej w Mirsku) - wbrew pozorom jest to powód do ogromnej radości.

Mamy też nowego, głównego wykonawcę - wcześniej zdarzyło mu się ułożyć kafelki, jest jednak niezwykle utalentowany i mimo (coraz bardziej) siarczystych mrozów z gracją konstruuje sufity i wyznacza ściany działowe, niecierpliwie czekając na ocieplenie. Stawia się na budowie skoro świt, a wieczorem dogląda posesji. Tani, dokładny, sympatyczny i staranny - nie ucieknie, nie przeklnie i nie będziemy mieli do niego pretensji, zatrudniliśmy go bowiem w myśl idei "jeżeli chcesz mieć coś zrobione dobrze, zrób to sam".

Na rozgrzewkę wykonał piękne okna foliowe, które (mimo swej tymczasowości) dodają Staruszkowi domowego uroku.



Niemałą osłodą w czasach desperacji jest dla nas ekipa instalatorów.
Są na świecie rzeczy, których jednak postanowiliśmy się nie uczyć na własnych błędach.




8 komentarzy:

  1. :), czy Ty nie piszesz aby o sobie :)?.
    A ja tez czekam na wiosnę , nota bene poczułem się na chwile jakbyście pisali o mnie na mojej budowie. Takie skojarzenie.
    Do odważnych świat należy. No to za tydzień ostro ruszamy do zajęć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybkiej wiosny Wam i sobie zycze :-)
    A

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję i także życzę szybkiej wiosny, aby można było dalej pracować i wykończyć dom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję udanego i szybkiego pozbycia się miejskiej nieruchomości! Szybkiej i ciepłej wiosny i dużo sił!


    OdpowiedzUsuń
  5. No coraz lepiej! Czas uciekać z zasmogowanego Mirska!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tutaj masz szczególną rację, gdyż nie wszystko można samemu zrobić i czasami lepiej wynająć specjalistów, którzy zrobią to dobrze i szybko. Nie ma co uczyć się na własnych błędach i lepiej powołać się na fachowców.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale z Was spryciule... takie przechytrzanki niespodzianki, by niepostrzeżenie zrobić kilka samoróbek. Z doświadczenia wiem że samoróbki niekoniecznie muszą być tymczasowe. Niektórzy nazywają to budowaniem sposobem gospodarczym.
    Do dzieła Gospodarze! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I see your blog daily, it is crispy to study.
    Your blog is very useful for me & i like so much...
    Thanks for sharing the good information!
    ดูหนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń