Dziennik (nie)budowy, czyli rzecz o tym, jak się zmienia perspektywa, kiedy życiem człowieka rządzić zaczyna dwustuletni dom.

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, zdarzeń i miejsc-czysto przypadkowe.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Jeszcze nie sufit.


W kilka słonecznych chwil powstały zalążki stropu.
Gdyby pogoda była łaskawsza, moglibyśmy już dzisiaj stworzyć krótkie fotostory o tym, jak strop stał się sufitem i jak murowanie ściany tak-jakby-kolankowej dobiega końca. Moglibyśmy też wreszcie nacieszyć się realizacją koncepcji podłużnych okien, które będą występować w tejże ścianie.Są jednak rzeczy, na które nie ma się wpływu.



Lecimy też (oczywiście za pośrednictwem przytomnego K., wykonawcy) z pierwszymi poprawkami.
W zasadzie to powód do radości, o ileż niekorzystniej byłoby robić to po położeniu posadzki!


6 komentarzy:

  1. A do czego ta dziura z prętami? Będziecie mieli kolumny betonowe strop podtrzymujące?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolumny (a dokładniej jedną) to już mamy:)
      Dziura z prętami była fundamentem schodów, posiadała nawet w swoim składzie jakieś bloczki betonowe, czy inną wylewkę, ale coś z nią było nie tak, więc wróciła do stadium dziury.

      Usuń
    2. Lepiej teraz niż potem. A dziura tajemnicza i inspirująca.

      Usuń
  2. Polska budowlana rzeczywistosc: jeszcze nie skonczone a juz trzeba poprawiac...
    To pewnie pod te schody ta dziura z pretami.
    Dzisiejsze sloneczne chwile fajne zaiste, a w srode - deszcz ze sniegiem :-(
    Pozdr
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polska budowlana rzeczywistość jest wielce zaskakująca, mimo, iż niby się wie, że bez poprawek się nie da ;)
      Przeznaczenie dziury trafione-zatopione.
      Nad pogodą nic, tylko ręce załamywać...albo cieszyć się leniwymi chwilami w domowym ciepełku spółdzielczych grzejników.

      Usuń
  3. przyznam się szczerze i bez bicia, że dawno mnie tu nie było i widzę, że wszystko ruszyło z kopyta i że nie nudzicie się! Oby tak dalej. Ani się obejrzycie a będziecie wybierać zlewy, umywalki, kanapy i inne ciulstwo... sama nie wiem, który etap jest lepszy. Ale niebawem będziecie pod dachem i to się liczy!!! Ściski z zimowej krainy.

    OdpowiedzUsuń