Dziennik (nie)budowy, czyli rzecz o tym, jak się zmienia perspektywa, kiedy życiem człowieka rządzić zaczyna dwustuletni dom.

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, zdarzeń i miejsc-czysto przypadkowe.

niedziela, 17 marca 2013

Jest nadzieja!


7 komentarzy:

  1. Nadzieja na zmianę pogody, czy na dobrego kierownika robót?
    Nie pamiętam, czy u Was już się powitałam, bo teraz szukam nowych przyjaciół- pasjonatów starych domów i tak piszę do wielu osób.
    Podoba mi sie Wasz blog i podziwiam entuzjazm. Ja walczę z mężem, ktory stracił już nadzieję, a własciwie nigdy jej nie miał.
    Pozdrowienia jeszcze z kieleckiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeeee, jest nadzieja... topi się :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez tak myślę, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. nadzieja na wiosnę :))
    i wejście na front remontowy .....
    pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  5. u nas też dziś świeciła jasno!

    OdpowiedzUsuń
  6. na nowe pokrycie dachowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wraz z wiosną zawsze przychodzi nadzieja, tyle że wiosny nie widać ;-(

    OdpowiedzUsuń